www.adart.kostor.pl


kostor .-.-.- jando .-.-.- giwert .-.-.- mano .-.-.- kante .-.-.- kiesz .-.-.- olamp .-.-.- ninak .-.-.- ulas .-.-.- adart .-.-.- gokon .-.-.- RSS

Polska drużyna od kuchni

O tym, co jest potrzebne naszym piłkarzom dla komfortu podniebienia opowiada kucharz polskiej reprezentacji Robert Sowa, który dba o naszych piłkarzy od 1998 roku. Jest też szefem kuchni w warszawskim Hotelu Jan III Sobieski oraz honorowym prezesem Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szefów Kuchni i Cukierni. Jako juror uczestniczy w krajowych i międzynarodowych konkursach kulinarnych.Pół tony jedzeniaDo Korei przyleciałem wcześniej niż piłkarze, aby wszystko dokładnie przygotować na ich przybycie. W przeciwieństwie bowiem do trenera Jerzego Engela kucharz nie może eksperymentować w ostatniej chwili. Przez cztery lata współpracy przyzwyczaiłem już piłkarzy do swoich jadłospisów na zgrupowaniach. Tym razem sytuacja jest wyjątkowa. Wspólnie z lekarzem reprezentacji przygotowaliśmy menu na czas mistrzostw uwzględniając zmianę klimatu, czasu i wilgotności. Wcześniej gościłem w Warszawie Koreańczyków pracujących w ośrodku wypoczynkowym Samsunga, żeby mogli poznać warunki jakich potrzebuję do pracy i produkty potrzebne do wykonania dań. Dzięki temu mogliśmy się zorientować, które produkty Koreańczycy są w stanie nam dostarczyć a które musimy sobie sami zorganizować. Żeby zabezpieczyć należycie wyżywienie polskiej reprezentacji przywieźliśmy ze sobą około pół tony żywności, bowiem na miejscu nie ma problemu tylko z owocami, jarzynami i mięsem. Najwięcej zabraliśmy serów białych i żółtych, polskie szynki i kiełbasy, miód, chrzan, kiszone ogórki, śliwki suszone, produkty do zrobienia żuru, oliwę z oliwek, octy winne i różne przyprawy: kminek, majeranek, liść laurowy.Baza w DaejeonW koreańskiej bazie polskiej reprezentacji w ośrodku Samsunga pomaga mi Jae Hun Shin, szef tutejszej kuchni oraz piętnastu Koreańczyków, każdy od innej specjalności, a więc od mięsa, ryb, wody, warzyw, deserów itd. Najbardziej martwiłem się o pieczywo, którego w Korei się nie jada. Na szczęście jest w Seulu zaopatrująca ambasady piekarnia, która i nam będzie dostarczać wypieków w czasie pobytu w Korei. Jest więc pomocnik od chleba. Drugim poważnym problemem była kawa, której Koreańczycy nie piją, a wielu członków naszej ekipy przyzwyczajonych jest do picia małego ekspresso po śniadaniu. Marek Koźmiński i II trener Władysław Żmuda wprost nie wyobrażają sobie życia bez kawy. Na początku trzeba było więc zamontować wielki ekspres, który razem z kawą sprowadzono ze Stanów Zjednoczonych, skąd również mamy lody waniliowe. Z Tajlandii przyleciały Black Tiger, ulubione krewetki trenera Engela.W czasie czteroletniej współpracy poznałem upodobania kulinarne naszych piłkarzy i wiem, że są bardzo różnorodne. Dlatego wszystkie posiłki podawane są w formie bufetu, żeby każdy mógł sobie skomponować posiłek odpowiedni dla własnego smaku i potrzeb.Najobfitsze są obiady i kolacje składające się z zakąsek, zup, dań gorących i deserów. Z zakąsek najchętniej jadana jest sałatka ze świeżych pomidorów z mozzarellą i sosem ze świeżej bazylii. Zupy przygotowywane są bez śmietany. Z dań gorących są ryby morskie i słodkowodne, mięso z kurczaka i indyka oraz polędwice: cielęca, wieprzowa i wołowa. Zawsze jest jeden rodzaj makaronu obowiązkowo ugotowany al dente, czyli lekko twardy. Do niego dwa sosy: neapolitański na bazie pomidorów i bazylii oraz boloński z warzywami i mięsem. Są też gotowane lub grillowane jarzyny. Najczęściej kalafior, brokuły, marchew, szparagi i fasolka szparagowa. Są oczywiście napoje, najczęściej niegazowane, zalecane przez doktora.Na deser są ciasta (bez kremów i bitej śmietany), takie jak szarlotki, galaretki oraz owoce i lody.Gusty podniebieniaZnając upodobanie poszczególnych osób staram się tak skomponować bufet, żeby znalazło się na nim wszystko co potrzeba dla komfortu podniebienia ekipy.Tomek Wałdoch na śniadanie musi mieć żółty ser i dżem truskawkowy, a Jerzy Engel biały ser na słono z warzywami. Bracia Żewłakowowie uwielbiają płatki typu corn flakes. Największym herbaciarzem jest Józef Młynarczyk. Jerzy Engel bardzo też lubi tatara z łososia z jajkami przepiórczymi, sosem winegret oraz bułką lub grzankami.Prawie wrzącą zupę lubi jeść Tomek Hajto, który chętnie zjadłby też miskę flaków, ale teraz nie będzie takich możliwości. Muszę też pamiętać, by na bufecie znalazła się oliwa ekstra vergine, bowiem Tomek nie zje bez niej żadnej sałatki. Oliwa ta jest również potrzebna do skropienia spagetti Markowi Koźmińskiemu, który sałatkę z pomidorów lubi z dodatkiem octu balsamicznego podobnie jak Bartek Karwan. Piotr Świerczewski nie zje sałatki bez kukurydzy, a zły humor Pawła Kryszałowicza minie na widok miski pieczarek. Najskromniej jada bramkarz Jerzy Dudek. Jest to głównie dieta mleczno-warzywna.Największym zaskoczeniem dla mnie był Emmenuel Olisadebe, preferujący kuchnię śródziemnomorską, gdy na jednym ze zgrupowań nałożył sobie na talerz dwie kaszanki, dwa ogórki małosolne, musztardę i kromkę chleba jak rodowity Polak.Największym łasuchem w Daejeon jest Jacek Bąk, który śliwki na gorąco z lodami waniliowymi uważa za najlepszy deser świata. W miłości do deserów może z nim konkurować tylko Tomek Iwan, ale jego tutaj nie ma.Przed i po meczuGłówny posiłek zawodnicy jedzą zwykle pięć godzin przed meczem. Podstawowym składnikiem jest zawsze makaron spagetti, reszta do wyboru. Potem jest tylko podwieczorek, na który składają się lekkie ciasta i owoce. Głównie są to banany ze względu na dużą zawartość węglowodanów i winogrona obfitujące w glukozę.Na drugi dzień, szczególnie po zwycięskim meczu, tradycyjnie jest żurek na wędzonce z lekką nutką czosnku i obowiązkowo z dużą ilością chrzanu. Po żurku wszyscy najszybciej dochodzą do siebie.Słabostki kucharzaUwielbiam jeść. Mam słabość do wędzonych ryb, pomidorów z mozzarellą, włoskiej szynki i tiramisu. Ten włoski deser zrobiony z sera mascarpone o lekko orzechowym aromacie uważam za niebiański przysmak. Generalnie preferuję dietę śródziemnomorską, która jest zalecana dla piłkarzy. Chętnie jadam też zmodernizowane, lżejsze dania z tradycyjnej kuchni polskiej takie jak kaczka pieczona z majerankiem z lekkim sosem na bazie miodu, z rodzynkami i białym winem lub schab ze śliwkami uprzednio namoczonymi w winiaku.Ostatnio moja lekarka pochwaliła mnie, że odżywiam się tak zdrowo jak piłkarze. Dodała jednak, żebym wziął pod uwagę to, iż nie mam jak oni treningu dwa razy dziennie.



13088 |19615 |2832 |351 |15194 |19943 |10527 |19152 |1056 |15359 |